poniedziałek, 26 maja 2014

#14 Śniadaniowy koktajl na gorące poranki

Truskawki, otręby i lodowe galaretki... Czego chcieć z rana więcej? Zdrowo i orzeźwiająco :). I przy okazji można wykorzystać zeszłoroczne jagody i przygotować miejsce na tegoroczne :).



Śniadaniowy truskawkowy koktajl 
Składniki (na 2 porcje)
3/4 kg truskawek
Mały słoiczek jagód w syropie
0,5 szklanki lodowatej wody lub mleka
2 łyżki otrąb
Galaretka o smaku jagodowym Winiary
1 szkl. wrzątku

Przygotowanie
Zaczynamy od rozpuszczenia galaretki w szklance wrzątku. Po przestudzeniu przelewamy galaretkę do foremki na lód, wstawiamy do zamrażarki.

Truskawki blendujemy z zimną wodą, dodajemy sok z jagód lub całe jagody oraz zmielone otręby, miksujemy i przelewamy do szklanek.

Do każdej szklanki dodajemy po kilka zmrożonych galaretkowych kostek i podajemy. Taki zimny koktajl z rana orzeźwia zdecydowanie lepiej niż kawa ;).

Rozpocznij owocowy sezon z galaretkami WINIARY!


#13 Jelly tea

Mieliście kiedyś ochotę na Bubble Tea, a nie mieliście pod ręką tapiokowych kuleczek? Jest na to rada! Jelly tea! Nie mogliśmy się dogadać co do smaku, więc zrobiliśmy od razu dwie wersje :).

 Leśna i tropikalna jelly tea 
Składniki (na 2 porcje o 2 różnych smakach)
Po 1 torebce herbaty o smaku o owoców leśnych i owoców tropikalnych
1 i 1/2 szklanki wrzątku
Cukier do smaku
1/2 szklanki zimnego mleka
Po 1 galaretce Winiary o smaku jagodowym i arbuzowym + po 1 szklance wrzątku na każdą galaretkę
 Przygotowanie 
Rozdzielamy wrzątek na 2 szklanki i osobno parzymy herbatki, dosładzamy do smaku. Po przestudzeniu odstawiamy na kilka godzin do lodówki, aby były mocno schłodzone.
W tym czasie przygotowujemy galaretki - każdą rozpuszczamy osobno w szklance wrzątku i rozlewamy do możliwie płaskiego naczynia (oczywiście osobno). Zostawiamy w lodówce do zastygnięcia. Stężałą galaretkę kroimy w drobną kostkę, dopasowując jej rozmiar do wielkości słomek do picia ;).
Ostudzoną herbatę dopełniamy 1/4 szklanki mleka, mieszamy. Dodajemy galaretki - do leśnej jagodową, a do tropikalnej - arbuzową. U nas w leśnej jelly tea wylądowały jeszcze drobno pokrojone żelki o smaku jeżyn.




Już mi się marzy kolejna wersja z truskawkowo-muffinkową herbatą i truskawkową galaretką... ;)


  Rozpocznij owocowy sezon z galaretkami WINIARY!

sobota, 24 maja 2014

#12 Słoikowe desero-drugie śniadania :)

Wiem, wiem... To była bardzo długa przerwa, ale projekty same się nie zrobią ;). Więc dzisiaj błyskawiczny przepis na deser bądź też drugie śniadania, które bez obaw, że się wyleje, wysypie, zepsuje... można zabrać ze sobą do szkoły czy pracy. No i można zrobić je dzień wcześniej, a rano tylko zapakować do torby. My zrobiliśmy je na piknik :)


 Słoik brzoskwiniowy (na 4 średnie słoiki = takie jak po dżemie)
 Składniki 
1) Pół paczki ciastek zbożowych lub owsianych (ok. 50-70 g)
2) Puszka brzoskwiń
3) Łyżeczka żelatyny
4) Duży kubek jogurtu greckiego
5) Pół tabliczki gorzkiej czekolady
6) Łyżeczka cukru z wanilią

 Przygotowanie 
Czekoladę wkładamy do zamrażarki na kilkanaście minut. Następnie blendujemy ją na "piasek" razem z ciastkami. Osobno miksujemy brzoskwinie, żelatynę zalewamy odrobiną gorącej wody, i rozpuszczoną dodajemy do brzoskwiń. Jogurt mieszamy z cukrem.
W słoiku układamy kolejno warstwy brzoskwiń, jogurtu i ciastek, aż skończy się miejsce w słoiczku :).

 Słoik bananowo-czekoladowy 
 Składniki 
1) Pół paczki ciastek zbożowych lub owsianych (ok. 50-70 g)
2) 2 banany
3) Duży kubek jogurtu greckiego
4) Pół tabliczki gorzkiej czekolady
6) Łyżka gorzkiego kakao

 Przygotowanie 
Czekoladę wkładamy do zamrażarki na kilkanaście minut. Następnie blendujemy ją na "piasek" razem z ciastkami.
Banany miksujemy na gładką masę, dodajemy kakao.
W słoiku układamy kolejno warstwy bananów, jogurtu i ciastek, aż skończy się miejsce w słoiczku :).


Piknik majowy

piątek, 7 marca 2014

#11. Błyskawiczne śniadanie - paprykowo-pomidorowy prosty hummus

Sesja, obrona, zawody, i w końcu lenistwo. Tak, to wszystko nie pozwoliło nam pojawić się tutaj przez ostatnie prawie 3 miesiące. Jako pierwszy posiłek po tak długiej przerwie - śniadanie :).

Samo przygotowanie hummusu jest błyskawiczne, tak samo jak jego jedzenie. Ale gotowanie ciecierzycy niestety trwa. I to długo. Dlatego polecam zrobić go dzień wcześniej i przełożyć do słoiczka, kilka dni może przeczekać w lodówce.
Paprykowo-pomidorowy hummus bez czosnku i tahini

"Hmmm.. Co my tu mamy?"
Składniki:
1 filiżanka ciecierzycy (lub 1 puszka już ugotowanej ciecierzycy)
1 łyżka oliwy
Łyżka słodkiej papryki w proszku
Pół łyżeczki chilli
Pół łyżeczki koncentratu pomidorowego (lub ketchupu)


Przygotowanie:
Ciecierzycę teoretycznie powinno się namaczać przez 12 godzin przed gotowaniem, ale co zrobić jak najdzie nas ochota na hummus w ciągu dnia? Otóż: zalewamy ciecierzycę wodą, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na wolnym ogniu przez 15 minut, wyłączamy ogień i odstawiamy do wystudzenia. Następnie zmieniamy wodę i gotujemy do miękkości.

Ugotowaną ciecierzycę odsączamy i blendujemy na gładką masę, dodajemy oliwę i przyprawy, blendujemy dalej. Aby uzyskać odpowiednio gładką, "miękką" konsystencję zwykle trzeba dodać wody - albo wywaru po gotowaniu ciecierzycy albo przegotowanej wody.
Moja ulubiona wersja - na pełnoziarnistym chlebie, ze świeżą papryką i prażonym słonecznikiem <3

Hej! Nie zjadaj mojej dekoracji!



Wytrawne Vege Śniadanie Co do kanapki? Warzywa Strączkowe - edycja zimowa 2014

czwartek, 26 grudnia 2013

#10 Poświątecznie - marchewkowe na bogato

Przed świętami niestety totalny brak czasu. Moje projekty, Ł. praca inżynierska... Wszystko się udało chyba tylko dzięki jakiemuś tunelowi czasoprzestrzennemu, który połączył nasze mieszkanie z pwr ;). 

Przepisy nieco spóźnione, ale na sylwestrową noc będą w sam raz ;).


Ciasto marchewkowe z kremem z serka i polewą kakaową
zwane marchewkowym piernikiem

Ciasto:
Składniki
4 jaja
1 i 1/4 szklanki oleju 
1 i 1/2 szklanki cukru pudru
1 torebka cukru waniliowego

2 szklanki mąki pszennej
2 łyżeczki sody oczyszczonej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki cynamonu (w wersji świątecznej polecam przyprawę do piernika :))

3 szklanki startej na drobnych oczkach marchwi

Przygotowanie
Jajka wymieszać z olejem i cukrem. W większej misce wymieszać składniki sypkie (mąka, proszek, soda, przyprawa), dodać masę jajeczną, dokładnie wymieszać całość łyżką. Na końcu dodać startą marchew, wymieszać. Piec ok. godziny w temp. 175*C.


Krem:
Składniki
2 serki typu Philadelphia (w sumie 300-400g) -np. serek śmietankowy Delikate z Biedronki, Twój Smak z Piątnicy, Bieluch, Mój Ulubiony z Wielunia...
100 g miękkiego masła
2 szklanki cukru pudru (ja wolę mniej słodkie - szklanka wystarczy)

Przygotowanie
Serki i masło zmiksować z cukrem. I gotowe :)


Polewa:
Składniki
Kostka margaryny
3-4 kopiaste łyżki kakao
Pół szklanki cukru
3 łyżki wody

Przygotowanie
Roztopić margarynę, dodać wodę, cukier i kakao, mieszać do całkowitego rozpuszczenia. Przestudzić.


Ciasto kroimy na dwie części, przekładamy kremem, polewamy polewą, posypujemy posypką, wiórkami, czymkolwiek ;). I gotowe! Nie licząc czasu pieczenia można spokojnie wyrobić się w 20 minut :).

Rady
Zamiast kremu, w podobny sposób można przygotować "lukier", którym smarujemy wierzch ciasta: zamiast 2 szklanek cukru pudru należy wsypać całe pół kilo pudru (ok. 4 szklanki).



Przepis na karpatkę - później ;).


sobota, 2 listopada 2013

#9 Rozgrzewająca marchewkowa zupa

Kto nie lubi marchewek? Nikt się nie odzywa? Tak myślałam ;-). No to dzisiaj zupa marchewkowa - pikantna, rozgrzewająca, idealna na kolację w chłodne jesienne wieczory. Albo na Halloween - wściekły pomarańcz zaskoczy gości ;).
I przy okazji - sposób na to, co zrobić z pozostałym rosołem zamiast pomidorowej ;-).

Zupa marchewkowa

Składniki:
Niecały kilogram marchwi
Ok. szklanki rosołu/bulionu
Sól, pieprz, imbir, chilli/pieprz cayenne, słodka papryka,
Zielona soczewica
Jogurt naturalny

Przygotowanie:
Marchew obieramy, gotujemy pod przykryciem w możliwie małej ilości wody aż do miękkości (ok. 25 minut), odlewamy wodę i blendujemy marchewki, dolewając po trochu rosołu, aż do uzyskania kremowej, ale niezbyt gęstej konsystencji. Przyprawiamy obowiązkowo imbirem i chilli, wedle własnego smaku, u nas poszło dość sporo chilli ;).

Osobno gotujemy soczewicę, ja nie namaczałam, gotowałam kilkanaście minut, aż zmiękła. Do wody w której gotowała się soczewica można wlać odrobinę oliwy i włożyć przekrojoną na pół, suszoną papryczkę chilli. Soczewica zyskuje ciekawy, pikantny smak.

Podajemy marchewkowy krem, na który kładziemy kleks jogurtu, a na jogurt nakładamy sporą łyżkę soczewicy. I zjadamy! :)


sobota, 26 października 2013

#8 Wegeburgery i domowe bułeczki

Luźniejszy czwartek, wielkie porządki i burgery na kolację ;-). A pieczenie bułek wcale nie jest trudne! :)

Wegeburgery z soczewicy

Składniki:
1 szklanka czerwonej soczewicy
2 szklanki wody

ok. 0,5 szklanki suchej kaszy kukurydzianej (lub kaszy manny)
jajko (niekonieczne)
Papryka słodka, chilli, sól, pieprz, majeranek, curry, czosnek granulowany
Bułka tarta lub otręby do panierowania

Przygotowanie:
Soczewicę gotujemy w wodzie do miękkości, a nawet do lekkiego rozgotowania. Zdejmujemy z ognia, do gorącej dodajemy kaszę kukurydzianą lub mannę, w ilości takiej, aby zagęścić soczewicę na tyle, aby dało się z niej formować kotlety. Zostawiamy do ostygnięcia, dodajemy jajko (niekoniecznie, ale z jajkiem mniej się rozpadają przy smażeniu), w razie potrzeby dosypujemy więcej kaszy. Doprawiamy wedle uznania :). Panierujemy w otrębach lub bułce, smażymy na rozgrzanym oleju aż będą rumiane.


Bułki do hamburgerów

Składniki:

1,5 szklanki wody z mlekiem (pół na pół)
3 szklanki mąki
0,5 szklanki otrębów
2 łyżki oliwy
20 g drożdży
sól, cukier

Przygotowanie:

Mąkę mieszamy z otrębami w misce, wkruszamy drożdże, zalewamy szklanką wody z mlekiem, dodajemy ok. łyżeczki cukru i zostawiamy na chwilę ;). Później dodajemy oliwę i sól, wyrabiamy miękkie, elastyczne ciasto, w razie potrzeby dolewając płynu. Formujemy bułeczki (mi wyszło 7 sporych bułek, powinno wyjść koło 10-12 bułeczek "normalnej" wielkości). Zostawiamy na chwilę do wyrośnięcia, smarujemy pozostałą wodą z mlekiem i posypujemy, w moim przypadku, z braku sezamu - otrębami.
Bułki pieczemy 15-20 min (w praktyce - aż się zrumienią) w 180 st. C.